-Hej – zaczęłam
rozmowę
-Hej, czy Ty coś kręcisz z tym Michałem?
-Może… - odpowiedziałam tajemniczo
-No weź powiedz, nooo!
-No jak musisz wiedzieć, no a więc… Tutaj zaczęłam opowiedzieć Anie o pierwszym wyjściu z Michałem, o spotkaniu na polanie, o jego częstym dziwnym zachowaniu, ale też o tym jaki jest słodki, no wszystko jej opowiedziałam…
-Ty mi dopiero teraz o tym wszystkim mówisz?! – wykrzyczała na mnie
-No nie miałam okazji, wcześniej…
-Dobra, dobra wybaczam Ci, ale mam bardzo złe przeczucia co do niego. Zresztą widziałam go wczoraj jak...
-Hej, czy Ty coś kręcisz z tym Michałem?
-Może… - odpowiedziałam tajemniczo
-No weź powiedz, nooo!
-No jak musisz wiedzieć, no a więc… Tutaj zaczęłam opowiedzieć Anie o pierwszym wyjściu z Michałem, o spotkaniu na polanie, o jego częstym dziwnym zachowaniu, ale też o tym jaki jest słodki, no wszystko jej opowiedziałam…
-Ty mi dopiero teraz o tym wszystkim mówisz?! – wykrzyczała na mnie
-No nie miałam okazji, wcześniej…
-Dobra, dobra wybaczam Ci, ale mam bardzo złe przeczucia co do niego. Zresztą widziałam go wczoraj jak...
…jechał na motorze jakąś laską, było to
po 19:00, widać było, że była w niego wtulona…- tłumaczyła Ana
-Żartujesz! – krzyknęłam – To niemożliwe! Jesteś zazdrosna, nie wiedziałam, że
możesz tak kłamać! – wykrzyczałam jej to i szybko pobiegłam do szkoły.
Jak zwykle
Michała nie było w szkole. Wiedziałam, że dziś się z nim zobaczę. Niestety
musiałam cierpliwie czekać na jakich sygnał od niego, sama nie chciałam się
narzucać. Dzień w szkole miną naprawdę nudno, nic się nie działo. Czasem
słyszałam jakieś złośliwe szepty i chichoty w moją stronę, lecz się tym nie
przejmowałam.
Po całym dniu w
szkole, nie dostałam nic od mojego chłopaka, więc uznałam, że będzie chciał się
spotkać wieczorem. Kiedy już zmęczona przemyśleniami dotarłam do domu. Zaraz po
wejściu do domu ujrzałam Patryka na kanapie, przed telewizorem. Podeszłam do
niego i usiadłam obok.
-Hej, mała. – przywitał się
-Cześć, co tak wcześnie dziś wyszedłeś? – odpowiedziałam
-Musiałem załatwić parę spraw, nic ważnego. A tak w ogóle jesteś mi chyba coś winna…- odwrócił się w
moją stronę z chytrym uśmieszkiem.
-Dziękuję Ci za pyszne tosty z rana – pocałowałam go w policzek
-No przecież nie o to mi chodzi, miałaś mi opowiedzieć co się z Tobą ostatnio dzieje.
-A no tak, to trochę dłuższa historia, więc słuchaj… Opowiedziałam mu wszystko
co się działo w ostatnich dniach, prawie to samo co Anie.
-Cieszę się, że znalazłaś sobie kogoś takiego. Ale osobiście uważam, że on nie
jest zbyt ciekawym towarzystwem. Od kolegów słyszałem, że ma konflikty z
policją, zmienia dziewczyny jak rękawiczki, no po prostu dobrego słowa na jego
temat nie słyszałem. – Odpowiedział, na moją długą historię
-Ty też?! – krzyknęłam – Co Wy do niego macie, on nie jest taki zły! On się
zmienia, czuję to… - wybiegłam z salonu i po chwili byłam w swoim pokoju.
Dochodziła już 19:00, a nie dostałam żadnego sygnału od Michała. Może mu się
coś stało.. Może jednak bym do niego zadzwoniła… Po chwili namysłu,
postanowiłam zadzwonić…niestety, włączała się sekretarka… Coraz bardziej się o
niego martwiła. Zadzwoniłam jeszcze parę razy, ale nadal nikt nie odbierał. Nie
chciałam być nachalna, więc już przestałam. Odpaliłam komputer i weszłam na
Facebook’a. Dawno nie korzystałam z tego portalu, więc nic mi nie szkodziło
sprawdzić co tam w wirtualnym świecie. Po jakimś czasie znudziło mi się, była
już 21:00, więc uznałam, że pójdę się myć. Po pół godzinie wyszłam z łazienki.
Komputer był cały czas włączony, chciał go wyłączyć, ale zwróciłam uwagę, że
ktoś do mnie napisał. Sprawdziłam. Była to jedna z szkolnych „div” – Marta,
napisała coś co mnie naprawdę rozbawiło – „Myślisz, że taka szara myszka jak ty
może być z takim chłopakiem? On nie jest zupełnie z twojej ligi, odpuść sobie,
bo tylko się pogrążysz.”, odpisałam krótko, tak jak uważałam – „Hahahaha,
zazdrościsz? Wybacz, ale najwidoczniej woli szarą myszkę, niż wytapetowaną
lalunię, za 5 złoty. Pozdrawiam” Chyba pierwszy raz była tak z siebie dumna. Po
chwili zobaczyłam, że przeczytała moją wiadomość, lecz nic nie odpisała, chyba
ją zatkało. Nadal byłam z siebie dumna. Po chwili wyłączyłam komputer, uznałam
że nie ma sensu czekać, aż jaśnie pani odpisze. Odłożyłam laptopa na szafkę,
wzięłam się za czytanie lektury, przeczytałam z 3 rozdziały i poszłam spać.
________________________________________
Rozdział do dupy... ;/
Muszę się z Wami na jakiś czas pożegnać, ponieważ wyjeżdżam.
Podczas wyjazdu będę na pewno pisała!
Obiecuję, że następny rozdział to będzie coś wielkiego! ;3
Jeśli złapie neta, następny rozdział będzie za tydzień, a jak nie to za 2 tygodnie...
Do napisania ;*
Podoba Ci się? - komentuj :)
Podoba Ci się? - komentuj :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz